Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 1:2. Portowcy wywożą trzy punkty z Gliwic | Opinia i analiza

Pogoń Szczecin wraca z Gliwic z kompletem punktów. Portowcy pokonali Piasta Gliwice 2:1 w meczu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Nie było to spotkanie, w którym Pogoń przez 90 minut dominowała nad przeciwnikiem. Było jednak coś znacznie ważniejszego – skuteczność, odpowiednia reakcja na straconą bramkę i umiejętność dowiezienia korzystnego wyniku do końca.

Dla mnie właśnie takie zwycięstwa mogą mieć w dłuższej perspektywie ogromne znaczenie.

Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 1:2. Sánchez znów daje sygnał

Pierwsza bramka dla Pogoni padła w 26. minucie i zdecydowanie była jednym z najważniejszych momentów spotkania.

Jordi Sánchez popisał się kapitalnym uderzeniem przewrotką. To gol, który spokojnie może znaleźć się wśród najładniejszych trafień tego sezonu Ekstraklasy.

Co jednak ważniejsze z punktu widzenia Pogoni – Hiszpan ponownie potwierdził swoją skuteczność. Po meczu z Piastem ma już osiem bramek w tym sezonie ligowym.

To bardzo dobry sygnał. Pogoń potrzebuje napastnika, który nie tylko uczestniczy w budowaniu akcji, ale przede wszystkim potrafi wykorzystać moment i zamienić go na bramkę.

Piast szybko odpowiedział

Prowadzenie Portowców nie trwało długo.

W 31. minucie Jakub Lewicki dobrze dośrodkował piłkę, a Samuel Ntamack doprowadził do remisu 1:1.

I tutaj pojawił się ważny test dla Pogoni.

Po stracie prowadzenia można było stracić kontrolę nad spotkaniem, szczególnie na wyjeździe z zespołem będącym ostatnio w dobrej formie. Piast przed spotkaniem z Pogonią miał na koncie trzy kolejne ligowe zwycięstwa bez straty bramki.

Portowcy nie pozwolili jednak, żeby wyrównanie całkowicie zmieniło obraz meczu.

Churlinov daje Pogoni zwycięstwo

Decydujący moment nastąpił w 57. minucie.

Paul Mukairu uruchomił Darko Churlinova, który przedostał się między obrońców Piasta, minął bramkarza i zdobył bramkę na 2:1.

To kolejny bardzo pozytywny sygnał związany z Churlinovem.

Po wcześniejszych spotkaniach można było mieć wątpliwości, czy zawodnik szybko pokaże pełnię swoich możliwości. Ostatnie występy zaczynają jednak pokazywać, że może stać się jednym z ważniejszych elementów ofensywy Pogoni.

Szybkość, zejście do środka i odwaga w pojedynkach jeden na jednego dają Portowcom coś, czego bardzo potrzebują – możliwość stworzenia zagrożenia bez konieczności długiego rozgrywania piłki.

Mniej piłki, więcej konkretów

To chyba najciekawszy element tego spotkania.

Pogoń nie potrzebowała dominacji w posiadaniu piłki, żeby wygrać mecz.

Piast oddał więcej strzałów – 9 przy 6 Pogoni – i wykonał znacznie więcej podań. Mimo tego to Portowcy byli skuteczniejsi w momentach, które zdecydowały o wyniku.

Sánchez mógł zresztą zdobyć kolejne bramki. W jednej z sytuacji po jego uderzeniu piłkę z linii bramkowej wybijał Jakub Czerwiński. Swoją okazję miał również Mukairu.

To pokazuje, że liczba podań czy samo posiadanie piłki nie zawsze mówią prawdę o jakości występu.

Pogoń była przede wszystkim konkretna.

Organizacja bez piłki może być dużą bronią Pogoni

Na uwagę zasługuje również praca całego zespołu w defensywie.

Statystyki pokazują aż 16 wślizgów Pogoni przy zaledwie dwóch Piasta. Portowcy zakończyli też spotkanie bez żółtej kartki.

To może świadczyć o dużej intensywności w odbiorze, ale jednocześnie o odpowiedniej kontroli agresji.

Piast miał swoje momenty i szczególnie w końcówce próbował doprowadzić do wyrównania. Gospodarzom brakowało jednak ostatniego podania i dokładności pod bramką Pogoni.

Nie była to obrona bezbłędna, ale była wystarczająco skuteczna.

Moja opinia: właśnie takich zwycięstw Pogoń potrzebuje

Nie będę po tym meczu pisał, że zobaczyliśmy Pogoń kompletną.

Do tego jeszcze daleka droga.

Są elementy do poprawienia, szczególnie jeśli chodzi o dłuższe fragmenty utrzymywania się przy piłce i przejmowanie kontroli nad spotkaniem. Przy prowadzeniu chciałbym również widzieć Pogoń, która potrafi częściej uspokoić grę i odsunąć przeciwnika od własnej bramki.

Ale jednocześnie trzeba docenić to, co najważniejsze.

Pogoń pojechała na trudny teren i zdobyła trzy punkty.

Nie poprzez efektowną dominację, lecz dzięki skuteczności, organizacji i wykorzystaniu swoich najmocniejszych zawodników.

Sánchez strzela. Churlinov zaczyna dawać konkrety. Mukairu potrafi stworzyć sytuację. Zespół pracuje bez piłki.

Jeżeli do tego dojdzie jeszcze większa kontrola spotkań, możemy zobaczyć Pogoń znacznie bardziej dojrzałą niż tę z początku sezonu.

Trzy punkty jadą do Szczecina

Piast Gliwice 1:2 Pogoń Szczecin.

Bramki:

  • 26’ – Jordi Sánchez (Pogoń Szczecin)
  • 31’ – Samuel Ntamack (Piast Gliwice)
  • 57’ – Darko Churlinov (Pogoń Szczecin)

Najważniejsze jest zwycięstwo. Ale równie ważne jest to, że Pogoń pokazała, że potrafi wygrać również wtedy, gdy mecz nie układa się pod pełną kontrolę Portowców.

Takie spotkania budują zespół.

Teraz trzeba potwierdzić ten kierunek w kolejnych kolejkach.

A Wy jak oceniacie występ Pogoni w Gliwicach? Czy właśnie takiej skuteczności i charakteru oczekujecie od Portowców?

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *